Od początku naszego członkostwa w Unii, Polki zasiadały na kluczowych stanowiskach i wyznaczały kierunek prac Wspólnoty. Z okazji przypadającego w tym tygodniu Dnia Kobiet, przybliżamy Wam portrety czterech Polek, które znalazły się na wysokich urzędach w Unii Europejskiej.

prof. Danuta Hübner


Obecna w polskiej polityce od lat 90., już wtedy aktywnie działała na rzecz członkostwa demokratycznej Polski w organizacjach międzynarodowych – to za jej sprawą Polska wstąpiła w 1996 r. do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju. W tym samym roku nadzorowała powołanie Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej, którego szefową została w 2001 r. W 2003 r. została powołana na Ministrę ds. Europejskich w rządzie Leszka Millera, jako pierwsza osoba sprawująca tę funkcję. Po wejściu Polski do Unii Europejskiej weszła w skład Komisji Romana Prodiego, gdzie objęła tekę Komisarza ds. Handlu, a następnie ds. Polityki Regionalnej. Od 2009 r. w Parlamencie Europejskim, prof. Hübner sprawuje obecnie po raz trzeci mandat europosłanki z ramienia Europejskiej Partii Ludowej. W latach 2009-2014 pełniła funkcję przewodniczącej Komisji Rozwoju Regionalnego (REGI), a następnie przewodniczyła Komisji Spraw Konstytucyjnych do 2019 r.

W 2011 r. prof. Hübner została premierką w gabinecie cieni Kongresu Kobiet.

Elżbieta Bieńkowska


W 2014 r. objęła tekę Komisarza ds. rynku wewnętrznego i usług w Komisji Jean-Claude Junckera. W czasie swojej pięcioletniej kadencji komisarz Bieńkowska pracowała m.in. na rzecz uczynienia z Unii Europejskiej tzw. „gospodarki o obiegu zamkniętym” (circular economy). Ten model gospodarki zakłada maksymalne wykorzystanie i powtórne przetwarzanie surowców celem zmniejszenia ilości produkowanych odpadów i wykorzystywanej energii.

Przed przeprowadzką do Brukseli, od 2007 r. Elżbieta Bieńkowska pełniła funkcję ministry ds. rozwoju regionalnego w pierwszym i drugim rządzie Donalda Tusk. W 2013 r. stanęła na czele super-resortu, Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, oraz objęła tekę wicepremierki.

Po odejściu z Komisji Europejskiej Elżbieta Bieńkowska ogłosiła, iż nie zamierza wracać do polityki.

Ewa Kopacz


Ewa Kopacz była pierwszą Marszałkinią Sejmu oraz drugą premierką w historii Polski. W pierwszym rządzie Donalda Tuska pełniła funkcję ministry zdrowia. W 2019 r. uzyskała mandat europosłanki z listy Koalicji Europejskiej. W lipcu 2019 r. Parlament Europejski wybrał ją już w pierwszej turze głosowania na wiceprzewodniczącą Parlamentu Europejskiej. Jako wiceprzewodniczącą Ewa Kopacz jest również Koordynatorką Parlamentu Europejskiego ds. praw dziecka.

Agnieszka Kaźmierczak


Od 2005 r. urzędniczka w strukturach europejskich. W 2019 r. Agnieszka Kaźmierczak została powołana na stanowisko Dyrektorki Generalnej Agencji Dostaw Euratomu. Owa unijna agencja nadzoruje dostawy uranu oraz innych materiałów jądrowych do Unii. Ponadto, Agencja Dostaw Euratomu dysponuje wyłącznym prawem do zawierania umów importowych i eksportowych materiałów jądrowych.

Droga jeszcze daleka

Fakt, że Polki odniosły sukces w Unii zasługuje na niewątpliwe uznanie. Co więcej, udział Europejek w polityce unijnej wzrasta, czego najlepszym przykładem jest Ursula von der Leyen, która jako pierwsza kobieta stanęła na czele Komisji Europejskiej. Jednak nadal wiele pozostaje do zrobienia w kwestii równości na poziomie Unii. Według danych z 2019 r. kobiety stanowiły jedynie 31% ogółu posłów w parlamentach krajowych, a tylko 8% dyrektorów generalnych w agencjach unijnych to kobiety. W marcu ub.r. Przewodnicząca von der Leyen ogłosiła strategię na rzecz równouprawnienia płci.. Przy tej okazji von der Leyen podkreśliła, iż „równość płci stanowi jedną z podstawowych zasad Unii Europejskiej, ale nie jest jeszcze rzeczywistością”. Celem strategii jest włączenie tematyki równości płci do wszystkich polityk unijnych, aby skutecznie zwalczać dyskryminację systemową, jak i tę w codziennym życiu. Z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet pozostaje nam trzymać kciuki za Ursulę von der Leyen i życzyć sobie, aby więcej Polek i Europejek miało wpływ na naszą Wspólnotę.