Węgiel jest nadal najważniejszym surowcem energetycznym w Polsce. Jednak od początku pandemii koronawirusa, polski rynek energii przechodzi historyczny przełom. W ubiegłym roku polski rząd podjął zaskakującą decyzję o zakończeniu działalności wydobywczej węgla do 2049 roku. Aby uzupełnić tę lukę, Warszawa chce w coraz większym stopniu polegać na odnawialnych źródłach energii, a także na energii jądrowej. Jednak w jaki sposób można tego dokonać w niepewnym świecie?

Węgiel – najbrudniejsze z istniejących paliw kopalnych, jest wciąż głównym źródłem energii elektrycznej i cieplnej w Polsce. Polska produkuje zatem więcej energii elektrycznej z węgla niż znajdujące się na drugim miejscu w Europie Niemcy i jednocześnie tyle samo, co wszystkie pozostałe 25 państw członkowskich UE razem wzięte. Wprawdzie obecnie odsetek netto węgla w bilansie energetycznym wynosi nadal około 70%, to jednak w porównaniu z rokiem 2020 oznacza to spadek o 12%. Zmniejszający się udział węgla w produkcji energii w Polsce jest wynikiem wielu trendów:

  • Gwałtownie rosnące kwoty emisji CO2 oraz wysokie koszty produkcji węgla chemicznego prowadzą do zmniejszenia konkurencyjności wytwarzania energii z węgla w Polsce.
  • Z racji zmniejszenia aktywności gospodarczej w wyniku pandemii wirusa Covid-19 spadło zapotrzebowanie na energię elektryczną. W rozmowie z magazynem Reuters jeden z urzędników polskiego rządu powiedział: “Kryzys wywołany pandemią koronawirusa będzie kosztował ogromne sumy. Z punktu widzenia finansów publicznych nie stać nas na dalsze finansowanie górnictwa węglowego.”

Odejście od węgla

Podczas gdy wykorzystanie węgla w produkcji energii elektrycznej stale maleje, można zaobserwować stały wzrost wykorzystania energii odnawialnych. Energia jądrowa, import energii elektrycznej z innych krajów oraz gaz będą odgrywać istotniejszą rolę na drodze do ograniczenia emisji CO2. Zmiana ta jest również widoczna na scenie politycznej.

Wprawdzie jeszcze w grudniu 2019 r. polski rząd konsekwentnie odrzucał głoszony przez UE cel neutralności klimatycznej do 2050 r., jednak już w 2020 r. polski rząd zadeklarował, że era węgla w krajowej gospodarce energetycznej dobiega końca. Konkretnie oznacza to zamknięcie polskich kopalń węgla do 2049 roku. Straty gospodarcze spowodowane pandemią oraz rosnąca presja związana z Europejskim Zielonym Ładem doprowadziły do zmiany podejścia polskiego rządu. Były polski minister ds. klimatu Michał Kurtyka skomentował to następująco: „Obecna pandemia utwierdziła nas w przekonaniu, że droga do przejścia na niską lub zerową emisję CO2 jest zdecydowanie właściwym działaniem.”


W ramach Europejskiego Zielonego Ładu (2019) ) europejskie państwa członkowskie zobowiązują się do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r., upowszechniania efektywnego wykorzystania zasobów poprzez przejście na gospodarkę obiegową oraz powstrzymania zmian klimatu. W ramach pierwszego kroku kraje zobowiązały się do zmniejszenia emisji CO2 o 55% do roku 2030 w porównaniu z rokiem 1990.


Zmiana kierunku w polityce energetycznej: Polski dokument strategiczny „PEP 2040”

W związku z tym pod nadzorem Ministerstwa Klimatu i Środowiska opracowano strategię polityki energetycznej “Polityka energetyczna Polski do 2040 roku”, która została przyjęta przez Radę Ministrów na początku lutego 2021 roku.
Dokument strategiczny obejmuje trzy główne obszary:

  • Sprawiedliwa Transformacja
  • Zeroemisyjne systemy energetyczny
  • Dobra jakość powietrza

Sprawiedliwa transformacja dla polskich rejonów górnictwa węglowego

Za pomocą sprawiedliwej transformacji w kontekście przemian energetycznych należy stworzyć możliwości rozwoju nowych miejsc pracy i tworzenia nowych gałęzi przemysłu w regionach, które w szczególności są poszkodowane w wyniku przemian energetycznych. W związku z tym, że około 80 000 osób jest zatrudnionych w górnictwie węglowym, a jeszcze więcej w dalszych ogniwach łańcucha produkcji i przetwarzania, węgiel jest gwarantem miejsc pracy na obszarach wiejskich i terenach słabszych ekonomicznie. Jednak liczba osób pracujących w tym przemyśle nie jest już tak duża jak kilka lat temu.

Ze względu na spadek produkcji węgla, w ciągu ostatnich lat wyraźnie zmniejszyła się liczba miejsc pracy w tym sektorze. Z kolei w ramach sprawiedliwej transformacji rząd polski planuje w ramach rekompensaty stworzyć do 300 tys. nowych miejsc pracy w przedsiębiorstwach o dużym potencjale, takich jak w dziedzinie energii odnawialnej, energii jądrowej, cyfryzacji.

Wraz z odnawialnymi źródłami energii i energią jądrową do stworzenia systemu energetycznego o zerowej emisji

Kolejnym kluczowym punktem PEP 2040 jest zeroemisyjny system energetyczny. Dążenie do odwęglania sektora energetycznego ma zostać osiągnięte poprzez powszechne wykorzystanie energii wiatrowej, słonecznej i jądrowej. Polska znajduje się obecnie w dolnej części Europy pod względem udziału energii ze źródeł odnawialnych, ale sytuacja ta ma się zmienić dzięki szybkiemu rozwojowi odnawialnych źródeł energii. Dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego w tej fazie transformacji, gaz powinien być wykorzystywany jako przejściowe źródło energii.

Poprawa jakości powietrza w Polsce z korzyścią dla zdrowia

Trzecim zasadniczym elementem dokumentu strategicznego jest poprawa jakości powietrza w Polsce. Wynika to z faktu, że wysoki udział węgla w produkcji energii elektrycznej powoduje znaczne zanieczyszczenie powietrza. Nie tylko ma to negatywny wpływ na realizację celów klimatycznych, ale także stanowi coraz większe zagrożenie dla zdrowia ludności Polski. Dzięki takim rozwiązaniom, jak zmniejszenie wykorzystania węgla w gospodarstwach domowych i elektrotransport, celem jest nie tylko ograniczenie emisji do 2030 roku, ale także walka ze smogiem. Reasumując, w dokumencie strategicznym stwierdzono: „Realizacja celów i środków określonych w PEP 2040 doprowadzi do transformacji energetycznej o niskiej emisji[…], która pobudzi gospodarkę, zapewniając jednocześnie bezpieczeństwo energetyczne w sposób innowacyjny, odpowiedzialny społecznie oraz przyjazny dla środowiska i klimatu.” Na realizację PEP 2040 w latach 2021-2040 polski rząd przewidział około 1 655 mld zł (ok. 355 mld euro).

Jak wojna na Ukrainie wpływa na polską transformację energetyczną?

Wojna na Ukrainie i wstrzymanie dostaw gazu przez Rosję, trwające od 27 kwietnia, oznaczają odcięcie Polski od dostaw energii. Należy to rozumieć jako reakcję na odmowę polskiego rządu płacenia za dostawy rosyjskiego gazu w rublach. W związku z rosyjską inwazją na Ukrainę w lutym 2022 r. premier Mateusz Morawiecki wezwał do natychmiastowej “derusyfikacji” Polski z importu paliw kopalnych. Morawiecki uważa, że niezależność od importu rosyjskich surowców kopalnych można osiągnąć częściowo poprzez przejście na energię odnawialną.

Dlatego obecnie w centrum uwagi znajduje się również kwestia strategicznej ekspansji importerów paliw kopalnych. Norwegia jest postrzegana jako odpowiedni, ale kosztowny kandydat na nowe źródło importu gazu, natomiast Australia, RPA i Kolumbia są widziane jako obiecujący kandydaci do importu węgla. Pomimo tak drastycznego cięcia w polityce energetycznej, obecna minister ds. klimatu Anna Moskwa podkreśla, że plany wycofania węgla do 2049 r. pozostają bez zmian.

Jest zatem widoczne, że polska transformacja energetyczna powoli się rozpoczęła. Jednak podobnie jak dla wielu innych krajów UE, wojna na Ukrainie była przełomem w polityce energetycznej, stawiając ten kraj przed poważnymi wyzwaniami społecznymi, gospodarczymi i środowiskowymi, do które trzeba się dostosować.