Michał Mucha jest dzieckiem ze wsi. 17-latek mieszka w Zagorzycach, kilka kilometrów od Ropczyc. Kiedy nie jest w szkole, gra w piłkę nożną w klubie piłkarskim w Sędziszowie Małopolskim, jedynym innym mieście w regionie. Po ukończeniu szkoły chciałby studiować ekonomię lub matematykę.

Leon Schwalbe: Michał, od jak dawna mieszkasz w Zagorzycach?

Michal Mucha: Mieszkam tu od drugiego roku życia. Wcześniej moi rodzice mieszkali ze mną i z siostrą w Rzeszowie. Najwięcej czasu spędzam jednak w Sędziszowie. To tam jest większość moich przyjaciół, klub piłkarski, …

Czy podoba Ci się życie w tym regionie Polski?

Bardzo lubię ten region, ale po szkole i w weekendy nie ma tu nic do roboty. Nie ma imprez oraz nie ma możliwości spędzania wolnego czasu, w tym celu zawsze trzeba jechać do większych miast.

Planujesz tu zostać, czy też nie jest to dla Ciebie wystarczająca opcja?

Po ukończeniu studiów chciałabym tu mieszkać, pracować, założyć rodzinę. Najpierw jednak chciałabym wyjechać na studia do Krakowa lub Wrocławia.

To są bardzo piękne polskie miasta, czy lubisz być Polakiem i co to dla Ciebie oznacza?

Uważam, że jesteśmy bardzo pracowitym krajem. Mamy też własną mentalność. By to zrozumieć, trzeba tu mieszkać. Jednak jesteśmy także bardzo podzielonym krajem, jeśli chodzi o politykę.

Dlaczego?

Gdybyście zapytali mnie, którą partię lubię najbardziej, odpowiedziałbym pewnie: żadną. Polskie partie nie są dobre, zwłaszcza PiS. Są jednak ludzie, którzy lubią ich politykę.

Czego w nich nie lubisz?

PiS to partia seniorów, więc politykę robią tylko dla starych ludzi. Dlatego właśnie większość młodych ludzi nie lubi PiS-u.

Czy coś by się zmieniło w wyborach, gdyby młodzi ludzie mogli głosować?

Zdecydowanie! Myślę, że coś się już zmienia. Coraz większą popularnością cieszą się partie lewicowe, również prawicowo-liberalne, takie jak Konfederacja. Za kilka lat mogą to być największe polskie partie i miejmy nadzieję, że nie będzie to już PiS.

Czy antyeuropejski kurs PiS może być powodem nie popularności tej partii wśród młodego pokolenia?

Tak, być może. Większość młodych ludzi, w tym ja, uważa, że UE jest bardzo pożyteczną organizacją. Unia Europejska może być czasem irytująca ze względu na wszystkie przepisy. Jednak jeśli miałbym wybierać między „Tak czy nie?”, zdecydowanie powiedziałbym „Tak”.

Obecnie wiele krajów europejskich przygląda się Polsce, która przyjęła miliony ukraińskich uchodźców. Co sądzisz o wojnie na Ukrainie?

W pierwszych dniach byłem bardzo zszokowany i zaniepokojony. Później jednak ustąpiło. Nie sądzę, aby wojna mogła bezpośrednio wpłynąć na Polskę.

Czy coś się zmieniło od początku wojny?

Widzę tu więcej Ukraińców. Kiedy ostatnio byłem w Rzeszowie, słyszałem wokół siebie tak wiele osób mówiących po ukraińsku – na ulicach, w sklepach, w centrum handlowym, prawie wszędzie. Nawet w budynku mojego klubu piłkarskiego są teraz uchodźcy.

Czy uważasz, że to dobrze?

Szczerze mówiąc, nie wiem. Boję się, że jeśli kiedyś – może za sześć, siedem lat – będę szukał pracy, to może się okazać, że jest tyle innych osób, które też chcą ją dostać, a wtedy ja jej nie dostanę. Jednocześnie wielu młodych ludzi odmłodziłoby Polskę. Byłoby to dobre dla przyszłości naszego kraju. Ukraińcy wcale nie są tu tacy nowi. Zawsze mieliśmy kilku Ukraińców w szkole, na uczelni i w pracy. Teraz jest ich kilka więcej.

Czy to może być powodem wielkiej solidarności, jakiej doświadcza obecnie w Polsce naród ukraiński?

Myślę, że tak. Ukraińców już znamy. Nie są dla nas obcy.